Ten przepis choć troszkę zmodernizowany przeze mnie, jest szczególnie bliski mojemu sercu. Kiedy sięgam pamięcią wstecz widzę piękną jasną kuchnie z widokiem na zielony ogród i mojego Tatę wstającego o świcie, aby przygotować nam niedzielne śniadanie.Zawsze były odświętne, ponieważ spotykaliśmy się całą  rodziną przy stole. Najczęściej był to właśnie  omlet, który budził Nas ze snu wspaniałym słodkim smakiem z dodatkiem lekkich owoców.

Zmodyfikowaną wersję robi dla mnie mój mąż. Omlet jest puszysty i delikatny. Można dodać różne dodatki, owoce, bakalie, dżem, bitą śmietanę. Mnie najbardziej smakuje z bananami i mandarynkami, nie śmiejcie się…  muszą być z puszki.

Składniki:

3 jajka
½ łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka cukru waniliowego
10g drobnego cukru
100g śmietany kremówki
100g malin
100g  borówki amerykańskiej
2 banany

Sposób przygotowania:

  • Piekarnik nagrzać na 150 stopni na program grill.
  • Żółtka oddzielić od białek
  • Żółtka zmiksować z cukrem, cukrem waniliowym. Dodać cynamon i wymieszać.
  • Białka ubić na sztywną pianę.
  • Do miski z ubitymi żółtkami dodać łyżkę ubitych białek i delikatnie wymieszać.
  • Do otrzymanej masy dodać resztę piany.
  • Piec na maśle. Na rozgrzaną  patelnie wylać masę (1 łyżka do zupy), smażyć, aż  spód omletu przybierze kolor złocisty.
  • Podpiec w piekarniku przez ok. 30sec, aż omlet stanie się chrupiący, a góra zetnie się.
  • Wyjąć z piekarnika, położyć owoce, śmietanę i złożyć na połowę.