pavlov

W Londynie ciągle jeszcze jest ciepło. Jest dużo słońca jak na pażdziernik, a wtedy mam jeszcze ochote na jakiś lżejszy deser. Ostanio stojąc w kolejce w sklepie, pan obok powiedział do mnie, że to takie hinduskie lato:))
Uwielbiam fakt, że zupełnie obcy ludzie zagadują tutaj w kolejce, w autobusie czy na ulicy. Zazwyczaj jest to pare wymienionych zdań, i każdy odchodzi w swoją strone.
Rozmawiając z nimi, myśle sobie co robią w swoim życiu, czy mają rodziny czy są może tak samotni że zagadują obcych?
A wracając do słodkosći to mowa bedzie o PAVLOVA, którą ubustwiam.
Eksperymentowałam całe lato z pavlovą, piekąc ją w różnych temperaturach na różne sposoby. A tak naprawdę to bezy sie nie piecze tylko suszy, dlatego nie powinno sie jej “piec” w wysokiej temperaturze.

Składniki na beze:
3 białka
200g cukru
łyżeczka mąki ziemniaczanej
łyżeczka soku z cytryny

Składniki na krem:
200g śmietany 30%
2 łyżki cukru pudru
starta skórka z cytryny(do smaku)

Można dodać jakie sie chce owoce, ale dla mniej najepiej smakuje z truskawkami, malinami, granatem i obowiązkowo liscie swieżej mięty.

Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzać na 110 stopni
Białka ubijać, powoli dodawać cukier, aż otrzymamy sztywną i błyszczącą pianę.
Na koniec wymieszć delikatnie mąke ziemniaczaną i sok z cytryny.
Piec przez ok 1.5 godziny. Piekarnik wyłączyć, drzwiczki uchylić, beze zostawić najlepiej na całą noc do wysuszenia.

Smacznego !

pavlov4

pavlov3

pavlov2